Mam dla Was mój sposób, można powiedzieć, na idealną kreskę eyelinerem. Sama preferuje malowanie kreski czarnym cieniem, i ściętym pędzelkiem, ale wiem, że wielu z Was może się to przydać.
Musicie mi wybaczyć, ale nadal szkole się w robieniu dobrych zdjęć oka :-) Nasycenie światła na każdym zdjęciu jest inne ale to się w przyszłości zmieni.
Koniec gadanie, przechodzimy do rzeczy.
Osobom "początkującym" polecam wziąć do ręki patyczek, ołówek, długopis, coś w ten deseń. I tutaj bardzo ważna rzecz, mianowicie, kreska powinna być przedłużeniem dolnej linii rzęs i iść w kierunku zakończenia naszych brwi. W tym celu właśnie w ten sposób przyłóżcie dajmy na to patyczek, właśnie tak:
(Najlepiej postawić lusterko na szafeczce i patrzeć na nie w dół)
Teraz musimy wybrać miejsce w którym chcemy by nasza kreska miała swój koniec. Właśnie tam stawiamy małą kropeczkę eyelinerem.
Kolejna czynność to narysowanie kreski tuż przy linii rzęs. Można to zrobić zarówno od wewnętrznego kącika do zewnętrznego, jak i od zewnętrznego do wewnętrznego. Dla mnie wygodniejszy jest ten drugi sposób ale to indywidualna sprawa.
Przed Nami najprzyjemniejszy ostatni krok. końcówkę naszej jaskółki łączymy z kreską namalowaną nad rzęsami. Powstanie mały trójkącik, wypełniamy jego "pusty" środek eyelinerem. Voilà!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz