wtorek, 25 lutego 2014

Wiosenny makijaż dla niebieskookich

Hej dziewczyny!
Makijaż, który dzisiaj Wam przedstawię jest kierowany głównie do posiadaczek niebieskich oczu, ale myślę, że jeśli zastosują go np. brązowookie będzie wyglądał równie wiosennie, delikatnie i świeżo. 


  1. Ja zaczęłam od nałożenia na powieki bazy pod cienie, Wy nie musicie jeśli nie macie takiej ochoty.


  2. W wewnętrznym kąciku aplikujemy jasny, perłowy cień, możemy nałożyć go do połowy ruchomej powieki dolnej i górnej.

  3. Miedziany cień aplikujemy od zewnętrznego kącika do połowy ruchomej powieki dolnej jak i górnej.

  4. Zewnętrzny kącik podkreślamy brązowym, niezbyt ciemnym, perłowym cieniem.

  5. Rysujemy kreskę czarnym lub brązowym eyeliner'em, bądź tak jak ja czarnym matowym cieniem.

  6. Tuszujemy rzęsy, policzki podkreślamy różem, a usta np. pomadką baby lips i gotowe. :-)



    Możecie zauważyć jak pięknie ten makijaż podkreśla niebieskie tęczówki. Na prawdę warto spróbować, a potem pochwalić mi się efektami. Dajcie w końcu znać jakie posty chcielibyście tu zobaczyć.Całuski, 
    Wika. :-)

                                                                               


poniedziałek, 24 lutego 2014

Laminowanie włosów domowym sposobem

Hej Dziewczyny!

 Postanowiłam pokazać Wam mój(i nie tylko) domowy sposób na laminowanie włosów czyli nadanie im ,,nowego życia". Żeby przekonać Was do tej metody pokaże jakie efekty możemy dzięki niej uzyskać.
                                                              Przed:                                          Po:


(Może wydawać się Wam, że włosy po prawej stronie są ciemniejsze, ale to kwestia światła jakie na nie pada, więc przepraszam.)

Co daje nam laminowanie? 

  • Końcówki są odżywione,
  • włosy są jedwabiście miękkie,
  • błyszczące,
  • sypkie,
  • proste,
  • pachnące(dzięki zastosowanej odżywce).
Czego potrzebujemy?

  • 1 łyżka żelatyny
  • 3 łyżki gorącej wody(nie wrzącej)
  • 1 łyżka ulubionej odżywki lub serum do włosów
  • miseczka lub szklanka
  • czepek
  • ręcznik

    Żelatynę rozpuszczamy dokładnie w wodzie i dodajemy odżywkę. Powstaje lejąca, mętna substancja. 


    Nanosimy na włosy, nakładamy czepek, głowę owijamy ręcznikiem i czekamy 45 minut. Po upłynięciu tego czasu spłukujemy bardzo dokładnie po czym suszymy suszarką i cieszymy się doskonałymi włosami. 



    Na koniec wrzucam kilka fotek po naszej małej "metamorfozie". Mówię naszej, ponieważ nie są to moje włosy, a użyczyła mi ich Aleksandra. Dziękujemy i pozdrawiamy! :-)
        

     






Bardzo serdecznie polecam Wam tę metodę, spróbujcie, a na pewno się nie zawiedziecie. 

Za to już jutro na blogu makijaż typowo wiosenny dla posiadaczek niebieskich oczu. 


Wiwi.






niedziela, 23 lutego 2014

Przepis na chrupiące naleśniki


Hejka!

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie było mnie dosyć długo. Wracam, jestem i postaram się już regularnie zamieszczać posty, ale musicie mi pomóc. Dajcie znać o jakiej tematyce posty chcielibyście czytać, może jakieś konkretne tytuły? To bardzo ułatwi sprawę, wierzcie mi na słowo. ;-)


Teraz przechodzimy już do rzeczy, dzisiaj mam dla Was przepis na pyszne, chrupiące naleśniki.


Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej 
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka wody gazowanej
  • 2 jajka
  • 1 opakowanie cukru waniliowego




Sposób przygotowania:






1. Do miski wsypujemy mąkę i cukier,wlewamy mleko i wodę oraz wbijamy jajka. Wszystko dokładnie  mieszamy.


   
2. Na rozgrzaną patelnię wlewamy  odrobinę oleju. Następnie łyżkę
    (od zupy) ciasta i przekręcamy patelnią tak by ciasto pokryło
    całą jej powierzchnię.


3. Czekamy aż ciasto się zetnie i odklei od patelni i przekręcamy na drugą stronę.      
 


4. Czekamy jeszcze chwilkę i zdejmujemy ciasto z patelni. Gdy wystygnie, jeśli  chcemy, smarujemy np. serem, składamy dwa razy na pół, możemy przyozdobić i podać. Smacznego! :-)






Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu mój przepis.

Buziaków sto,


Wika.

wtorek, 11 lutego 2014

Wieczorowy makijaż oka

Cześć dziewczyny!


Tym razem makijaż na większe wyjścia, takie kocie smokey eyes. Fajnie podkreśli nasz kolor oczu i jest bardzo prosty w wykonaniu. 

   

Zaczynamy od nałożenia na połowę powieki jasnego, błyszczącego cienia.





Od zewnętrznego kącika do połowy powieki (górnej i dolnej) aplikujemy czarny matowy cień. Ja dla wzmocnienia efektu nałożyłam jeszcze troszkę srebrnego brokatu.



Teraz czarną, miękką kredką malujemy linie wodne. Puszystym pędzelkiem i brązowym cieniem blendujemy w załamaniu powieki.



Mocno tuszujemy rzęsy lub doklejamy sztuczne. I gotowe! :-)





Dajcie znać czy Wam się podoba i o czym chcielibyście kolejną notkę. 


Całusy,


Wiki

czwartek, 6 lutego 2014

Idealna kreska eyelinerem

Cześć dziewczyny!


Mam dla Was mój sposób, można powiedzieć, na idealną kreskę eyelinerem. Sama preferuje malowanie kreski czarnym cieniem, i ściętym pędzelkiem, ale wiem, że wielu z Was może się to przydać. 


Musicie mi wybaczyć, ale nadal szkole się w robieniu dobrych zdjęć oka :-) Nasycenie światła na każdym zdjęciu jest inne ale to się w przyszłości zmieni. 



Koniec gadanie, przechodzimy do rzeczy. 

Osobom "początkującym" polecam wziąć do ręki patyczek, ołówek, długopis, coś w ten deseń.  I tutaj bardzo ważna rzecz, mianowicie, kreska powinna być przedłużeniem dolnej linii rzęs i iść w kierunku zakończenia naszych brwi.  W tym celu właśnie w ten sposób przyłóżcie dajmy na to patyczek, właśnie tak: 


(Najlepiej postawić lusterko na szafeczce i patrzeć na nie w dół)


Teraz musimy wybrać miejsce w którym chcemy by nasza kreska miała swój koniec. Właśnie tam stawiamy małą kropeczkę eyelinerem. 



Następnie rysujemy kreseczkę poczynając od naszej kropeczki, idąc w kierunku kącika.



Kolejna czynność to narysowanie kreski tuż przy linii rzęs. Można to zrobić zarówno od wewnętrznego kącika do zewnętrznego, jak i od zewnętrznego do wewnętrznego. Dla mnie wygodniejszy jest ten drugi sposób ale to indywidualna sprawa.



Przed Nami najprzyjemniejszy ostatni krok. końcówkę naszej jaskółki łączymy z kreską namalowaną nad rzęsami. Powstanie mały trójkącik, wypełniamy jego "pusty" środek eyelinerem. Voilà!



To wszystko czym chciałam się dzisiaj z Wami podzielić, 

Buziaki, 

Wiki






środa, 5 lutego 2014

Luźny koczek

Hej Dziewczyny!



Oto jestem po kilku dniach nieobecności. Pokaże Wam jeden z moich sposobów na luźnego, niedbałego koczka do noszenia na co dzień :)


Od razu na początku przeproszę Was za nieestetyczny wygląd moich włosów/głowy. Jest to moje wakacyjne "widzi mi się", od którego jestem właściwie uzależniona, jeżeli można to tak nazwać. Zaraz same zobaczycie co jest grane.

Nie będę opisywać każdej czynności, ponieważ jest to po prostu zbędne. Na zdjęciach pokazane jest wszystko krok po kroku więc nie powinno być problemu. W razie jakichkolwiek zastrzeżeń, pytań- odpowiem na nie w komentarzach.

Wszystko już chyba wyjaśnione, więc przechodzimy do rzeczy :-) Według mnie do takiej niedbałej fryzury nie musimy dokładnie rozczesywać włosów. (Lepiej wyglądają całkowicie nie rozczesane)


















I gotowe! :-)  Ja na koniec powyciągałam jeszcze pasma włosów dookoła, żeby wyglądało to bardziej niechlujnie.






Ok. To tyle ode mnie na dzisiaj. Może dajcie znać w komentarzach na jaki temat chcielibyście aby powstał kolejny post. Serio, bardzo ułatwi mi to pracę. :-)


Uściski, 



Wika! :-)

niedziela, 2 lutego 2014

Moje codzienne "must have"

Hej Dziewczyny!




Moje codzienne "must have" czyli produkty, których używam każdego dnia, bez których nie wyobrażam sobie wyjścia z domu. 


Pierwszą podstawową rzeczą jest podkład. Wszystkie dobrze wiemy co to znaczy być nastolatką i z czym się to wiąże. Ja codziennie chodzę do szkoły więc używam lekkiego, matującego podkładu. Specjalnie zdecydowałam się na podkład matujący, by nie musieć stosować dodatkowo pudru, który ma za zadanie zmatowić naszą twarz. Zwyczajnie jest to dla mnie zaoszczędzenie pieniędzy i czasu. Przedstawiam Wam absolutnego ulubieńca: 123 perfect marki Bourjois Paris. Normalnie kosztuje on ok.50 zł czyli nie jest to tani zakup, ale wart swojej ceny. Często występuje w promocjach, więc polujcie ;-)
(Nakładam go pędzelkiem do podkładu firmy sense&body)





Kolejną istotną sprawą są brwi. Moim zdaniem ich podkreślenie jest istotnym punktem w codziennym makijażu. W tym celu używam mojego trio firmy Butterfly. Są to po prostu cienie do powiek, które nakładam pędzelkiem do kresek, również firmy sense&body. Niestety upadły mi ostatnio i strasznie się pokruszyły, co możecie dostrzec na zdjęciu :-(





Następna ważna sprawa to tuszowanie rzęs. Ja używam maskary firmy Maybelline New York- the collosal volum' express. Moim zdaniem jest idealna do codziennych makijażów. Lekko wydłuża i pogrubia rzęsy.








Na sam koniec polecę Wam nowość na polskim rynku kosmetycznym. Pomadkę do ust Baby lips (w moim przypadku kolor "pink punch"). Fajnie nawilża usta, daje lekki kolor i na prawdę pięknie pachnie.





To tyle na dziś, jak zwykle mam nadzieję, że Wam się spodoba. 

Całuski, 



Wiki