poniedziałek, 30 czerwca 2014

Ciasteczka owsiane

Hej!

Tak wiem...nie było mnie bardzo długo. Jak widzicie troszkę się tu u mnie pozmieniało. Dajcie znać czy Wam się podoba, może jeszcze coś dopracować?

Wrócimy również do naszego ultimatum. Pamiętacie? Jeśli czytasz zostaw dowolny komentarz. Jeśli pod postem nie będzie ani jednego wiąże się to z tym, że kolejnego posta nie ma się co spodziewać.

Koniec gadania. Dziś chciałam pokazać Wam banalny przepis na zdrowe, owsiane ciasteczka, które możemy chrupać bez wyrzutów sumienia.

Co będzie potrzebne? 

  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 1 banan
  • 1 łyżka masła
  • garść czekoladowych kulek
  • odrobina cynamonu
  • odrobina cukru wanilinowego 

Co robimy? 

Płatki, banan i masło łączymy ze sobą najpierw widelcem potem rękoma. Dodajemy kulki czekoladowe, cynamon i cukier wanilinowy i dokładnie mieszamy. Formujemy małe kuleczki i spłaszczamy by powstały ciastka. Pieczemy 15 minut na papierze w 180 stopniach Celsjusza.
Po upieczeniu odczekać aż przestygną i skruszeją.
Smacznego!




P.S. Najlepiej smakują z mlekiem

Buziaki!

niedziela, 25 maja 2014

Jak przedłużyć trwałość podkładu?

Cześć Dziewczęta!
Zapewne wiele z Was, może nawet większość, boryka się z problemem krótkotrwałości podkładu. Istnieje kilka zasad, do których należy się stosować by omawiany podkład utrzymał się na Waszej twarzy jak najdłużej. Jeśli jesteście ciekawe i uważacie, że mogą Wam się przydać zapraszam do dalszej lektury. 


Nawilżenie
Nawilżona skóra to jedyna na jaką możemy nakładać podkład. Bardzo ważne jest aby nakładać krem zarówno na noc jak i rano.
Krem nakładany rano powinien być lekki, nawilżający czyli taki, który szybko się wchłonie.
Kosmetyk nakładany na cerę nawilżoną "wpija" się w nią, łączy się z nią, lepiej się rozprowadza i oczywiście dłużej utrzymuje.

Baza
Nie jest ona koniecznością, ale jeżeli problem z nietrwałym podkładem bardzo Nam doskwiera to jest ona świetnym rozwiązaniem.
Moim zdaniem produkt ten jest zarezerwowane na bardziej specjalne okoliczności. Piszę tak, ponieważ generalnie nie jest tani, a uważam, że do codziennej pielęgnacji i makijażu po prostu aż tak bardzo potrzebny Nam nie jest.

Sposób nakładania
Dotarliśmy do najważniejszego punktu. Sposób w jaki nakładamy podkład jest najistotniejszy. Źle nałożony podkład nawet na nawilżoną i dobrze przygotowaną buzię nie wytrzyma długo.
Zgaduję, że większość z Was robi to palcami, a nawet całymi dłońmi, ale to też trzeba robić umiejętnie.
Wmasowywaniu podkładu całymi dłońmi mówimy nie. Poprawnie powinnyśmy robić to opuszkami palców delikatnie wklepując produkt w skórę by lepiej się z nią połączył.
Osobiście bardziej polecam aplikowanie podkładu pędzelkiem, ale zdaję sobie sprawę, że nie każda ma na to czas. Na co dzień, metoda "opuszkowo-wklepująca" z pewnością wystarczy.

Utrwalenie

Dobre utrwalenie to także istotna czynność. Używamy w tym celu dużego puchatego pędzla i najlepiej sypkiego pudru utrwalającego. Najlepsze są naturalne- ryżowe, lub własnej, domowej roboty. Sposób jak wykonać taki puder własnoręcznie znajdziecie tu: LINK


To tyle na dzisiaj, wszelkie pytania i wątpliwości kierujcie w komentarzach lub w prywatnej wiadomości na mojej stronie. Jeśli jeszcze jej nie widzieliście, zapraszam: https://www.facebook.com/wiwibeautyartist

Buźka!

sobota, 3 maja 2014

DIY- pokrzywowa wcierka do włosów

Hej Dziewczyny!

Tym razem chcę zacząć od małego ultimatum. Jeżeli pod tym postem nie pojawi się żaden komentarz nie dodaję następnego, może nawet usuwam bloga. Wystarczy małe"czytam", albo nawet jakaś kropka. Chcę wiedzieć, że to co robię ma jakiś sens i, że nie piszę tutaj tylko dla siebie, a dzielę się informacjami z innymi. Także czekam na najmniejszy, minimalny odzew, jestem pełna nadziei.


Ale nie o tym jest dzisiejszy post, pragnę przedstawić Wam,,przepis" na pokrzywową wcierkę do włosów, którą z pewnością polubicie tak jak ja.
Jest do bardzo tania alternatywa dla wcierek, które kupujemy w sklepach, a zapewniam, że równie skuteczna.

Czego potrzebujemy?

  • 2 torebeczki pokrzywy lub kilka listków z ogródka
  • słoiczek
  • wrząca woda

Co robimy?
  • do słoiczka wkładamy listki lub torebeczki pokrzywy
  • zalewamy wrzącą wodą

Jak stosować wcierkę?

Najłatwiej jest osobom, które myją włosy rano. W takim wypadku wieczorem przed pójściem spać, moczymy wacik w naszym wywarze i wcieramy w nasadę włosów. Rano po prostu zmywamy szamponem do włosów tak jak to robimy za każdym razem.

Co daje wcierka pokrzywowa?

Wcierka pokrzywowa przede wszystkim zaprzestaje wypadaniu włosów, sprawia, że nowe rosną piękniejsze i zdrowsze. Po ok. miesiącu stosowania część z Was na pewno zobaczy u nasady nowe,,baby hair'y".  Mogę Wam ją serdecznie polecić , efekty macie gwarantowane.


Zapraszam i zachęcam Was również do polubienia mojej strony, aby być na bieżąco: https://www.facebook.com/wiwibeautyartist

Buziaki,
Wiki

wtorek, 22 kwietnia 2014

Zrób to sama - puder utrwalający i matujący





Cześć Kochane!


Nie chcecie wydawać kilkudziesięciu złotych na pudry utrwalające i matujące, a potrzebujecie ich w codziennym makijażu? Świetnie, ten post jest dla Was. Pokaże Wam jak samemu wykonać taki puder, z produktów, które pewnie na pewno macie w domu.
Nie nada on słonecznej opalenizny Waszej buzi, ani nie zredukuje nadmiernej bladości, ma za zadanie utrwalić i przedłużyć makijaż, oraz zmatowić skórę, jeżeli Wasz podkład ma tendencję to świecenia się, czy np. Wasza skóra nadmiernie lubi się błyszczeć. Zapraszam do czytania dalej. 


Czego potrzebujemy?
  • mąka razowa
  • mąka ziemniaczana 
  • cynamon
  • umyty pojemnik po sypkim pudrze, którego od dawna nie używamy




    Co robimy?
Do pojemnika wsypujemy łyżeczkę mąki razowej, następnie ziemniaczanej i na koniec dodajemy na czubku łyżeczki cynamon. Teraz musimy wszystko dokładnie wymieszać, zatkać nakrętką z dziurkami i gotowe.



Wszystkie te składniki mają właściwości odżywcze i co ważne kosztują grosze. Być może taki puder samodzielnie wykonany przypadnie Wam do gustu bardziej niż kupiony w drogerii, a wykonanie jego jest kilkukrotnie mniej kosztowne. Ale to już same musicie wypróbować.

Dajcie znać czy może słyszałyście już o tej metodzie i czy znacie jakieś inne, podobne?

Buziaki!


piątek, 11 kwietnia 2014

Recenzja maybelline baby lips


Cześć dziewczyny!
Tak jak w opisie-dziś recenzja hitu na rynku kosmetycznym. Tam da da dam...pomadki Baby Lips marki Maybelline
Zapewne każda z Was słyszała, że istnieje coś takiego jak baby lips. Chciałam pokazać Wam jak to wygląda, jak ja to oceniam i czy mogę polecić Wam ten produkt. 

Ja posiadam dwie pomadki, obie koloryzujące. Jeśli jeszcze nie wiecie jak wygląda ten produkt, proszę bardzo: 



Wiemy już jak wygląda opakowanie, teraz zobaczmy swatch'e.

Pink punch 
(Ten od lewej) Piękny zapach brzoskwini, daję za to wielki, wielki plus. Na ustach daje bardzo ładną, różową poświatę. Nie jest to aż taki efekt różu jak na swatch'u, ale usta wydają się być nawilżone z lekkim, zdrowym kolorem. 


Cherry me
Tu tak samo, piękny zapach. Tym razem wiśni. I to jest mój absolutny ulubieniec. Maluje nią usta praktycznie codziennie. Pokaże Wam jak prezentuje się na ustach i dodam, że zdjęcie w prawym dolnym rogu jest zrobione po nałożeniu kilku solidnych warstw.



Podsumowując, mogę polecić Wam te pomadki ze względu na to jak wyglądają na ustach. Niestety są bardzo krótko trwałe i warto mieć je zawsze przy sobie w torebce, żeby nawet ukradkiem gdzieś musnąć nimi usta, wiecie dobrze o czym mówię. Jeżeli możecie pozwolić sobie na to by poprawiać się w ciągu dnia, a nie chcecie stosować bardzo wyrazistych i wpijających się w usta szminek, czy błyszczyków, które mienią się aż nad to, mówię zdecydowane POLECAM. :)

Chciałabym też znać Wasze zdanie na temat baby lips. Jak sprawdzają się one u Was? Lubicie je stosować?

Przesyłam buziaki,
Wiki



poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Odżywcza maseczka do włosów



Hej!

No więc nie było mnie równo miesiąc, zdaję sobie sprawę z tego, że to spory kawał czasu. Chciałabym dodawać posty regularnie ale nie jestem przekonana czy jest w tym jakiś sens, nie ma żadnego odzewu. To strasznie de motywujące, uwierzcie mi, że świadomość, że nikogo nie interesuje to co piszę potrafi podłamać.

Koniec marudzenia, mam też dla Was newsa! Założyłam stronę na facebook'u, na którą serdecznie zapraszam. Każdy like wiele dla mnie znaczy. Oto ona: https://www.facebook.com/wiwibeautyartist

Przejdźmy teraz do sedna sprawy czyli naszej maseczki.
Co będzie nam potrzebne?

  • jajko
  • olej rycynowy
  • cytryna
  • miseczka, łyżka



Co robimy?
1.Oddzielamy żółtko od białka.

2.Do żółtka wlewamy łyżkę oleju rycynowego.
3.Wkrapiamy kilka kropel soku z cytryny.

4.Dokładnie mieszamy i nakładamy na włosy od ucha, aż po końce.




5.Związujemy włosy i czekamy godzinę(lub dłużej).
6.Bardzo dokładnie spłukujemy. Możemy włosy wysuszyć lub wyprostować.

Co daje nam ta metoda?


  • Włosy stają się miłe w dotyku,
  • błyszczące,
  • sypkie,
  • końcówki są odżywione.



By osiągnąć spektakularne efekty kurację należy stosować raz w tygodniu. Po miesiącu powinnyście być w pełni usatysfakcjonowane z wyglądu swoich włosów.

Ta metoda nie wymaga od nas dużego nakładu pieniędzy, a będziecie zadowolone na pewno.

Dajcie znać, o czym chciałybyście żeby był kolejny post.
Buziaki,

Wiki

piątek, 7 marca 2014

Makijaż Miley Cyrus

Hej Dziewczyny! 

Dzisiaj przychodzę do Was na chwilkę, ponieważ wciąż brak mi czasu. Będzie to bardzo króciutki post. Chcę przedstawić Wam mój makijaż Miley Cyrus i dowiedzieć się co o tym myślicie.

Charakterystyczne cechy makijażu Miley to:

  • gruba, czarna kreska
  • sztuczne rzęsy
  • czerwona pomadka
  • grube brwi


    Pokaże Wam tylko efekt i zmykam. Nie przygotowałam dla Was "krok po kroku", ponieważ w tym makijażu nie ma nic skomplikowanego, kreska, rzęsy, usta. Jeżeli będziecie chciały, z pewnością dacie radę!


Całuję,
Wiki.

wtorek, 25 lutego 2014

Wiosenny makijaż dla niebieskookich

Hej dziewczyny!
Makijaż, który dzisiaj Wam przedstawię jest kierowany głównie do posiadaczek niebieskich oczu, ale myślę, że jeśli zastosują go np. brązowookie będzie wyglądał równie wiosennie, delikatnie i świeżo. 


  1. Ja zaczęłam od nałożenia na powieki bazy pod cienie, Wy nie musicie jeśli nie macie takiej ochoty.


  2. W wewnętrznym kąciku aplikujemy jasny, perłowy cień, możemy nałożyć go do połowy ruchomej powieki dolnej i górnej.

  3. Miedziany cień aplikujemy od zewnętrznego kącika do połowy ruchomej powieki dolnej jak i górnej.

  4. Zewnętrzny kącik podkreślamy brązowym, niezbyt ciemnym, perłowym cieniem.

  5. Rysujemy kreskę czarnym lub brązowym eyeliner'em, bądź tak jak ja czarnym matowym cieniem.

  6. Tuszujemy rzęsy, policzki podkreślamy różem, a usta np. pomadką baby lips i gotowe. :-)



    Możecie zauważyć jak pięknie ten makijaż podkreśla niebieskie tęczówki. Na prawdę warto spróbować, a potem pochwalić mi się efektami. Dajcie w końcu znać jakie posty chcielibyście tu zobaczyć.Całuski, 
    Wika. :-)

                                                                               


poniedziałek, 24 lutego 2014

Laminowanie włosów domowym sposobem

Hej Dziewczyny!

 Postanowiłam pokazać Wam mój(i nie tylko) domowy sposób na laminowanie włosów czyli nadanie im ,,nowego życia". Żeby przekonać Was do tej metody pokaże jakie efekty możemy dzięki niej uzyskać.
                                                              Przed:                                          Po:


(Może wydawać się Wam, że włosy po prawej stronie są ciemniejsze, ale to kwestia światła jakie na nie pada, więc przepraszam.)

Co daje nam laminowanie? 

  • Końcówki są odżywione,
  • włosy są jedwabiście miękkie,
  • błyszczące,
  • sypkie,
  • proste,
  • pachnące(dzięki zastosowanej odżywce).
Czego potrzebujemy?

  • 1 łyżka żelatyny
  • 3 łyżki gorącej wody(nie wrzącej)
  • 1 łyżka ulubionej odżywki lub serum do włosów
  • miseczka lub szklanka
  • czepek
  • ręcznik

    Żelatynę rozpuszczamy dokładnie w wodzie i dodajemy odżywkę. Powstaje lejąca, mętna substancja. 


    Nanosimy na włosy, nakładamy czepek, głowę owijamy ręcznikiem i czekamy 45 minut. Po upłynięciu tego czasu spłukujemy bardzo dokładnie po czym suszymy suszarką i cieszymy się doskonałymi włosami. 



    Na koniec wrzucam kilka fotek po naszej małej "metamorfozie". Mówię naszej, ponieważ nie są to moje włosy, a użyczyła mi ich Aleksandra. Dziękujemy i pozdrawiamy! :-)
        

     






Bardzo serdecznie polecam Wam tę metodę, spróbujcie, a na pewno się nie zawiedziecie. 

Za to już jutro na blogu makijaż typowo wiosenny dla posiadaczek niebieskich oczu. 


Wiwi.






niedziela, 23 lutego 2014

Przepis na chrupiące naleśniki


Hejka!

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie było mnie dosyć długo. Wracam, jestem i postaram się już regularnie zamieszczać posty, ale musicie mi pomóc. Dajcie znać o jakiej tematyce posty chcielibyście czytać, może jakieś konkretne tytuły? To bardzo ułatwi sprawę, wierzcie mi na słowo. ;-)


Teraz przechodzimy już do rzeczy, dzisiaj mam dla Was przepis na pyszne, chrupiące naleśniki.


Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej 
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka wody gazowanej
  • 2 jajka
  • 1 opakowanie cukru waniliowego




Sposób przygotowania:






1. Do miski wsypujemy mąkę i cukier,wlewamy mleko i wodę oraz wbijamy jajka. Wszystko dokładnie  mieszamy.


   
2. Na rozgrzaną patelnię wlewamy  odrobinę oleju. Następnie łyżkę
    (od zupy) ciasta i przekręcamy patelnią tak by ciasto pokryło
    całą jej powierzchnię.


3. Czekamy aż ciasto się zetnie i odklei od patelni i przekręcamy na drugą stronę.      
 


4. Czekamy jeszcze chwilkę i zdejmujemy ciasto z patelni. Gdy wystygnie, jeśli  chcemy, smarujemy np. serem, składamy dwa razy na pół, możemy przyozdobić i podać. Smacznego! :-)






Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu mój przepis.

Buziaków sto,


Wika.

wtorek, 11 lutego 2014

Wieczorowy makijaż oka

Cześć dziewczyny!


Tym razem makijaż na większe wyjścia, takie kocie smokey eyes. Fajnie podkreśli nasz kolor oczu i jest bardzo prosty w wykonaniu. 

   

Zaczynamy od nałożenia na połowę powieki jasnego, błyszczącego cienia.





Od zewnętrznego kącika do połowy powieki (górnej i dolnej) aplikujemy czarny matowy cień. Ja dla wzmocnienia efektu nałożyłam jeszcze troszkę srebrnego brokatu.



Teraz czarną, miękką kredką malujemy linie wodne. Puszystym pędzelkiem i brązowym cieniem blendujemy w załamaniu powieki.



Mocno tuszujemy rzęsy lub doklejamy sztuczne. I gotowe! :-)





Dajcie znać czy Wam się podoba i o czym chcielibyście kolejną notkę. 


Całusy,


Wiki

czwartek, 6 lutego 2014

Idealna kreska eyelinerem

Cześć dziewczyny!


Mam dla Was mój sposób, można powiedzieć, na idealną kreskę eyelinerem. Sama preferuje malowanie kreski czarnym cieniem, i ściętym pędzelkiem, ale wiem, że wielu z Was może się to przydać. 


Musicie mi wybaczyć, ale nadal szkole się w robieniu dobrych zdjęć oka :-) Nasycenie światła na każdym zdjęciu jest inne ale to się w przyszłości zmieni. 



Koniec gadanie, przechodzimy do rzeczy. 

Osobom "początkującym" polecam wziąć do ręki patyczek, ołówek, długopis, coś w ten deseń.  I tutaj bardzo ważna rzecz, mianowicie, kreska powinna być przedłużeniem dolnej linii rzęs i iść w kierunku zakończenia naszych brwi.  W tym celu właśnie w ten sposób przyłóżcie dajmy na to patyczek, właśnie tak: 


(Najlepiej postawić lusterko na szafeczce i patrzeć na nie w dół)


Teraz musimy wybrać miejsce w którym chcemy by nasza kreska miała swój koniec. Właśnie tam stawiamy małą kropeczkę eyelinerem. 



Następnie rysujemy kreseczkę poczynając od naszej kropeczki, idąc w kierunku kącika.



Kolejna czynność to narysowanie kreski tuż przy linii rzęs. Można to zrobić zarówno od wewnętrznego kącika do zewnętrznego, jak i od zewnętrznego do wewnętrznego. Dla mnie wygodniejszy jest ten drugi sposób ale to indywidualna sprawa.



Przed Nami najprzyjemniejszy ostatni krok. końcówkę naszej jaskółki łączymy z kreską namalowaną nad rzęsami. Powstanie mały trójkącik, wypełniamy jego "pusty" środek eyelinerem. Voilà!



To wszystko czym chciałam się dzisiaj z Wami podzielić, 

Buziaki, 

Wiki






środa, 5 lutego 2014

Luźny koczek

Hej Dziewczyny!



Oto jestem po kilku dniach nieobecności. Pokaże Wam jeden z moich sposobów na luźnego, niedbałego koczka do noszenia na co dzień :)


Od razu na początku przeproszę Was za nieestetyczny wygląd moich włosów/głowy. Jest to moje wakacyjne "widzi mi się", od którego jestem właściwie uzależniona, jeżeli można to tak nazwać. Zaraz same zobaczycie co jest grane.

Nie będę opisywać każdej czynności, ponieważ jest to po prostu zbędne. Na zdjęciach pokazane jest wszystko krok po kroku więc nie powinno być problemu. W razie jakichkolwiek zastrzeżeń, pytań- odpowiem na nie w komentarzach.

Wszystko już chyba wyjaśnione, więc przechodzimy do rzeczy :-) Według mnie do takiej niedbałej fryzury nie musimy dokładnie rozczesywać włosów. (Lepiej wyglądają całkowicie nie rozczesane)


















I gotowe! :-)  Ja na koniec powyciągałam jeszcze pasma włosów dookoła, żeby wyglądało to bardziej niechlujnie.






Ok. To tyle ode mnie na dzisiaj. Może dajcie znać w komentarzach na jaki temat chcielibyście aby powstał kolejny post. Serio, bardzo ułatwi mi to pracę. :-)


Uściski, 



Wika! :-)

niedziela, 2 lutego 2014

Moje codzienne "must have"

Hej Dziewczyny!




Moje codzienne "must have" czyli produkty, których używam każdego dnia, bez których nie wyobrażam sobie wyjścia z domu. 


Pierwszą podstawową rzeczą jest podkład. Wszystkie dobrze wiemy co to znaczy być nastolatką i z czym się to wiąże. Ja codziennie chodzę do szkoły więc używam lekkiego, matującego podkładu. Specjalnie zdecydowałam się na podkład matujący, by nie musieć stosować dodatkowo pudru, który ma za zadanie zmatowić naszą twarz. Zwyczajnie jest to dla mnie zaoszczędzenie pieniędzy i czasu. Przedstawiam Wam absolutnego ulubieńca: 123 perfect marki Bourjois Paris. Normalnie kosztuje on ok.50 zł czyli nie jest to tani zakup, ale wart swojej ceny. Często występuje w promocjach, więc polujcie ;-)
(Nakładam go pędzelkiem do podkładu firmy sense&body)





Kolejną istotną sprawą są brwi. Moim zdaniem ich podkreślenie jest istotnym punktem w codziennym makijażu. W tym celu używam mojego trio firmy Butterfly. Są to po prostu cienie do powiek, które nakładam pędzelkiem do kresek, również firmy sense&body. Niestety upadły mi ostatnio i strasznie się pokruszyły, co możecie dostrzec na zdjęciu :-(





Następna ważna sprawa to tuszowanie rzęs. Ja używam maskary firmy Maybelline New York- the collosal volum' express. Moim zdaniem jest idealna do codziennych makijażów. Lekko wydłuża i pogrubia rzęsy.








Na sam koniec polecę Wam nowość na polskim rynku kosmetycznym. Pomadkę do ust Baby lips (w moim przypadku kolor "pink punch"). Fajnie nawilża usta, daje lekki kolor i na prawdę pięknie pachnie.





To tyle na dziś, jak zwykle mam nadzieję, że Wam się spodoba. 

Całuski, 



Wiki